W PE - nadal bardzo gorący temat „Europejski Pakiet Mobilności”

W PE - nadal bardzo gorący temat „Europejski Pakiet Mobilności”, czyli transport drogowy w krajach UE. A tak naprawdę... blokowania mobilności! Innymi słowy - jak zniszczyć polską flotę transportową, największą w UE?
Wszystkie proponowane zmiany są kontrowersyjne, często nieracjonalne, niespójne, albo proponują jawny protekcjonizm państw UE, tzw. starej 15.

Być albo nie być... dla około 80% polskich firm tej branży!

Death day w Komisji Transportu - głosowanie 21 lutego 2018r. Polscy europosłowie z grupy EKR złożyli stosowne poprawki. Ale sami nie wygramy!

GDZIE ONI SĄ???
Gdzie głos poparcia przewodniczącego RE Donalda Tuska, pani komisarz Elżbiety Bieńkowskiej odpowiedzialnej za politykę UE w obszarze jednolitego rynku, swobodnego przepływu towarów i usług, przemysłu, przedsiębiorczości i małych przedsiębiorstw. Gdzie głosy komisarzy w państw UE Europy Środkowo-Wschodniej?!

Według prof. dr hab. Wojciecha Paprockiego (SGH w Warszawie, Katedra Transportu), który stwierdził w dzisiejszej dyskusji, że proponowane przepisy spowodowałby wzrost kosztów (nawet aż o 60-80%) wykonywania międzynarodowych przewozów drogowych. A to może spowodować koniec szczególnie najmniejszych firm, mających ponad 80% udziału w rynku!

Oto struktura polskich firm tej branży: 23,2% firm z jednym (!) pojazdem, firm MIKRO aż 64,1% to firmy z taborem 2-10 pojazdów !). Dla porównania: firmy z taborem 11-20 pojazdów to już tylko 7,8%. Szczegóły w tabeli poniżej.

Nawet dziś, w samych tylko Niemczech brakuje kilkadziesiąt tysięcy miejsc parkingowych, szczególnie dla przymusowych postojów, również ciężarówek. Bombardowanie nowymi regulacjami systemu, który aktualnie działa i funkcjonuje zagraża nie tylko temu sektorowi. Zagraża ważnemu działowi gospodarki, która nie funkcjonuje w oderwaniu od innych branży, a która równoważy bilans handlowy, szczególnie z Niemcami.