W dobie pandemii koronawirusa. Niepokojące pytania!

Ostatnio, otrzymałem wiele pytań - w mojej opinii - bardzo niepokojących, choć nieco usprawiedliwionych (szczególnie - w obecnym okresie)!
Czy powinniśmy pobierać profilaktyczne (!) środki przeciwgorączkowe (i przeciwzapalne)?
Stąd spieszę z poradą!
Otóż - zdecydowanie NIE! Nie ma żadnego powodu (medycznego, logicznego) zażywania leków przeciwgorączkowych (i przeciwzapalnych) w okresie, gdy nie mamy podwyższonej temperatury ciała (czyli stanu podgorączkowego), ani gorączki (tj.od 38 st.C). Podobnie jak nie pobieramy leków przeciwbólowych - w sytuacji gdy nas nic nie boli!

Rozumiejąc podtekst pytania (okres pandemii koronawirusa) rozszerzam także odpowiedź.
Podwyższona temperatura ciała łącznie z gorączką jest objawem choroby! Nie jej przyczyną! Co więcej - jest swoistą reakcją obronną! Szczególnie w okresie każdej infekcji wirusowej!
Albowiem podwyższana temperatura ciała wygasza namnażanie (replikację) wirusów. Ponadto, bardziej efektywne jest namnażanie leukocytów i produkowanie przeciwciał odpornościowych! Oczywiście, przy wzroście gorączki powyżej 40 st. C, należy ją obniżać! Szczególnie u dzieci oraz osób starszych i kobiet w stanie błogosławionym, a także u osób cierpiących na przewlekłe choroby układu krążenia (chodzi o przyśpieszoną czynność serca - tachycardię i wzroście zapotrzebowania na tlen przy zmniejszonej rezerwie wieńcowej).
P.S. W następnym poście - 6 porad w profilaktyce zakażenia koronawirusem!