Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa! A.D. 2020

W dobie pandemii koronawirusa - liczebnie nieco skromniej, ale tym bardziej wzniośle i nabożne! Bo to jest Polska właśnie! Kraj - pokoleniową tradycją uświęconych zwyczajów!

* Zatem, moje reminiscencje z „rejestracji” Uroczystości obchodzonych w Polsce - jako publicznej manifestacji wiary w dogmat realnej obecności Ciała i Krwi Chrystusa w postaciach konsekrowanego Chleba i Wina - w odniesieniu do świętowania w tym Uroczystym Dniu, w krajach UE w aspekcie mojej niedawnej obecności w PE.

* We Francji, ani w Belgii, a nawet we Włoszech nie ma dni wolnych od pracy (najczęściej Święto przeniesione jest na niedzielę), a sama Uroczystość jest skromna i - można rzec - ... całkowicie wyciszona. Zatem, w państwach, które miały swój „udział”, w ustanowieniu tego Święta! Mianowicie, widzenia Belgijki, św. Julianny Cornillon, przeoryszy klauzurowego Klasztoru w Mont-Cornillon we Francji oraz cudu eucharystycznego w Kościele św. Krystyny w Bolsenie (we Włoszech) uznanego przez ówczesnego papieża Urbana IV (był Francuzem).

A w Polsce?! We wszystkich polskich miastach i na wsiach - procesje do czterech Ołtarzy (zw. dawniej - Domkami Bożymi), pięknie przyozdobionych zielenią i kwiatami. Polskie procesje nie mają sobie równych w Europie - niezliczone rzesze wiernych (poza obecnym, z powodu koronawirusa), okazałość, nieopisana barwność! Wszystko wokół i wobec autentycznie nabożnego i uroczystego świętowania! Złocista monstrancja, którą niesie kapłan pod baldachimem, feretrony, chorągwie, wstążki, orkiestra… Dziewczynki w przepięknych białych strojach sypią płatki najpiękniejszych polskich kwiatów (w myśl starego przysłowia - „Każde ziele mówi: święć mnie”), w powietrzu zapach kadzidła i cudownej aury pobożności. Pod stąpającymi ściele się wielobarwny kobierzec najrozmaitszych płatków kwiatów i kwiatuszków. Majestatycznie, osobliwie, niepowtarzalnie, wzniośle i cudownie.

To jest Polska właśnie!