„Podobanie się wszystkim, nie jest zajęciem dla polityków” (Margaret Thatcher)

Szczyt w Brukseli, 09. marca 2017 r. - Polska podniosła się z kolan! Postąpiła jak trzeba!

Oto, w mojej opinii, niektóre argumenty:

1/ Polska zażądała egzekwowania zasady partnerstwa i wspólnoty w UE. Inne państwa, już wkrótce, zwrócą się do Polski jako lidera w proteście wobec unijnej arogancji. Swój sprzeciw pokazali już Brytyjczycy (Brexit), choć premier Wlk. Brytanii Theresa May tego jeszcze nie zrozumiała.

2/ Obecna władza UE to Niemcy i brukselskie elity! A Donald Tusk już na zawsze pozostanie kandydatem i nominatem Niemiec, nie Polski! (Zresztą, Donald Tusk - im dalej od Polski, tym lepiej).

3/ Aktualna UE udowodniła, że nie jest już europejską demokratyczną wspólnotą! Jest korporacją zarządzaną przez właściciela, czyli Niemcy, które poprzez swojego nominata Tuska, mają nadal zamiar sprawować zwierzchnią władzę w UE.

4/ Szczyt w Brukseli i mianowanie (nie – wybór) Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej (RE), to dowód, że UE jest w istocie antydemokratyczna i jest przeciw Wspólnocie. Tym samym utraciła wiarygodność oraz moralną zdolność upominania innych.

5/ Fenomen osobowości Jacka Saryusz-Wolskiego, w niedalekiej przyszłości tacy jak On, będą gwarantem koniecznych reform w UE i odbudowy Wspólnoty Państw Narodowych. I wielce wymowna argumentacja kandydowania: „Potwierdzam. Nie akceptuję donoszenia na własny kraj i popierania przeciw niemu sankcji. Nie po to wprowadzałem Polskę do Unii Europejskiej”. Oraz „Kandydowałem, żeby zaprotestować przeciw oszczerczym, zniesławiającym i uwłaczającym oskarżeniom polskiej demokracji, które Donald Tusk autoryzował”!

6/ Te wydarzenia kładą się cieniem na szczyt w Rzymie w dniu 25. marca z okazji 60 rocznicy podpisania Traktatów Rzymskich (projekt wspólnej Europy). W Brukseli zingnorowano głos Pani Premier Beaty Szydło: „nic o nas, bez nas”, jak również ważny głos Polski przeciw Unii kilku prędkości. Czy Europa zdolna jest zatem do natychmiastowych reform? Z kolei, 28 marca w Warszawie ma miejsce szczyt premierów Grypy Wyszehradzkiej (V4) oraz Kongres Innowatorów i asumpt do skoordynowania wspólnej polityki w kwestii pilnego reformowania UE..

7/ Postrzeganie Polski jako państwa silnego, suwerennego i konserwatywnego! Ale, zawsze państwa proeuropejskiego! To bardzo ważne w aspekcie realnej przebudowy sceny politycznej w UE już niebawem. Prze dnami wybory w Holandii, Francji, w Niemczech i Włoszech. Do głosu mogą dojść partie nacjonalistyczne, populistyczne i eurosceptyczne. Zarówno Partia Wolności i jej lider Geert Wilders (Holandia), jak i Front Narodowy i jej liderka Marine Le Pen (Francja), która mówi o sobie, że jest anty-Merkel oraz Ruch Pięciu Gwiazd z Beppe Grillo (Włochy) to eurosceptycy i nacjonaliści. Mottem ich coraz większej popularności opiera się na haśle wygranego Donalda Trumpa „Ameryka dla Amerykanów”.

W samych Niemczech, niewiadoma wygranej Angeli Merkel w kontrze do nieobliczalnego socjalisty Martina Schulza. Ponadto, coraz większa rola partii eurosceptycznej i konserwatywnej - Alternatywa dla Niemiec (AfD) z Frauke Petry.