Nowa jakość kontroli - uproszczenie i harmonizacja

„Kontrola rybołówstwa”. Nowa jakość kontroli - uproszczenie i harmonizacja. Jednakowe i spójne dla każdego kraju! Ponadto, sankcje sprawiedliwe i proporcjonalne. Czy nie za bardzo osaczamy rybaka różnego rodzaju kontrolami?! Co z połowami rekreacyjnymi?

Druga część posiedzenia Komisji Rybołówstwa (PECH). Omówienie raportu I. Thomas, (S&D) „Fisheries control” (Kontrola Rybołówstwa).

Mój głos (cytuję z pamięci):

„Raport jest bardzo ważny. Sprawozdawczyni, pani poseł I. Thomas podaje credo raportu „Kontroli Rybołówstwa” - uproszczenie i harmonizacja! To dobre rozwiązania. W kwestii sankcji, zaproponowano rozszerzenie kategorii sankcji, z dwóch na trzy kategorie, tj. kategorii niewielkich, istotnych i poważnych naruszeń przepisów rybackich. Argumentacja jest czytelna - czynnik dyscyplinujący i prewencyjny, też edukacyjny.

Obecnie proponuje się wykorzystanie nowej technologii w kontroli elektronicznej i jej obowiązku nawet dla jednostek poniżej 12m. Zatem, czy nie za bardzo rozbudowujemy system kontroli rybaka? Odnoszę wrażenie, że osaczamy go zewsząd różnymi kontrolami i nadzorem, wręcz - nękamy go! Przecież jest już kontrolowany przez inspekcję sanitarną, straż graniczną, inspekcję rybołówstwa, jest system elektronicznego raportowania (ERS) dla jednostek powyżej 12 m oraz system monitorowania statków (VMS) i inne organa oraz instytucje kontrolujące. Dodajmy do tego, wyjątkową wybiórczość i nadgorliwość kontroli różnych inspekcji rybaków jednego państwa przy dość dowolnym i łagodnym traktowaniu jednostek rybackich państw drugich. Mówiła o tym też pani poseł R.Tomasic.

Zatem, Europejska Agencja Kontroli Rybołówstwa (EFCA), która w ramach wspólnej polityki rybołówstwa (WPRyb) dokonuje kontroli, inspekcji i nadzoru zostaje wyposażona obecnie w wyraźne instrukcje: ma być sprawiedliwe i proporcjonalnie dla wszystkich flot rybackich krajów UE! Tak trzymać!

Moje dodatkowe pytanie w kwestii połowów rekreacyjnych. Pani poseł I. Thomas wspomniała, że będzie kontrola połowów rekreacyjnych, bowiem wpływają one też na zasoby ryb, uszczuplając je. Pragnę podkreślić, że być może po roku 2021 nie będzie kogo kontrolować, bo jeśli wejdzie w życie rozporządzenie KE o obowiązku dopuszczalnej liczby uczestników rejsu do 12 osób, to takie połowy przestaną być opłacalne i ta branża zniknie, przynajmniej w Polsce. Zatem, czy Komisja Rybołówstwa lub KE przewiduje jakieś formy rekompensat czy wręcz dofinasowanie do „złomowania” tych jednostek służących do połowów rekreacyjnych?”

W odpowiedzi przedstawiciela KE: „Każdy głos w dyskusji potraktujemy poważnie”! Pani poseł I. Thomas - powtórzyła powyższe.