Dlaczego - w mojej opinii - nie wolno poprzeć Donalda Tuska na II kadencję przewodniczącego Rady Europejskiej (RE)

Oto tylko niektóre argumenty:

1/ poparcie przewodniczącego RE Donalda Tuska dla KE w kwestii karania państw dotyczące uchodźców, w tym nade wszystko - Polski (za brak zgody na przyjęcie uchodźców groźba ukaranie kwotą 250 tys. euro (!) za nieprzyjęcie za każdego z nich), tym samym - konkretna akceptacja fatalnej polityki imigracyjnej i uchodźców kanclerz Angeli Merkel („herzlich willkommen”);

2/ akceptacja szkalowania Polski na forum PE za rzekome zagrożenie demokracji w sytuacji, gdy w UE narastało wiele jak najbardziej realnych problemów: na ulicach eskalował terroryzm, na granicach państw UE zaczęto budować mury i zasieki, chaos i lęk mieszkańców państw UE, kryzys tożsamości samej UE, akceptacja budowy Nord-Stream II, i in. W tym okresie, przewodniczący RE Tusk wspierał grupę posłów do PE z PO i PSL bezceremonialnie donoszących na własny Kraj („Zły to ptak, co własne gniazdo kala”);

3/ skandaliczna wypowiedź w kwestii straszenia wstrzymaniem dotacji unijnych w trakcie ostatnich grudniowych wydarzeń w Sejmie RP. Co więcej, przyjazd przewodniczącego RE Donalda Tuska w tym czasie do Polski i zaatakowanie demokratycznie wybranego rządu polskiego i poparcie puczystów było wyraźnym dowodem na brak bezstronności w pełnieniu tej funkcji przewodniczącego RE;

4/ uległy wobec nastrojów eurokracji i posłuszny elitom Unii, które reprezentują zasadę „równych i równiejszych”, gdy Polskę traktuje się marginalnie, pomimo iż jest szóstą (a po Brexicie - piątą) potęgą wg. ilości mandatów (głosów) w PE, spośród 28 państw UE;

5/ jego antypolska postawa w okresie przed objęciem stanowiska przewodniczącego RE:
- Donald Tusk: „Polskość to nienormalność...”, ”(...)Tak, polskość kojarzy się z przegraną, z pechem, z nawałnicami. I trudno, by było inaczej”- („Znak”, 1987 rok);
- 31 maj 2012 r., Donald Tusk odznaczony antypolską nagrodą im. Walthera Rathenaua, który Polskę określał, jako („Saisonstaat”) „państwo sezonowe”, a województwo pomorskie nazywał „korytarzem, który oddziela Niemcy od Prus Wschodnich”, zdeklarowany wróg niepodległej Polski, sygnatariusz niemiecko-sowieckiego układu w Rapallo (1922 roku). Co więcej, Donald Tusk otrzymał tę nagrodę tuż po likwidacji stoczni w Gdyni i Szczecinie (a w tym czasie stocznie w Stralsund i w Wolgast, a przedtem jeszcze stocznie w Rostoku i Wismarze były modernizowane)! Ponadto, ówczesny rząd polski cicho zaakceptował budowę Nord- Stream I.

Zatem, w mojej opinii, poparcie rządu polskiego dla kandydatury Donalda Tuska na II kadencję przewodniczącego Rady Europejskiej byłoby działaniem wbrew interesom Polski i Polaków oraz ośmieszeniem na arenie polityki międzynarodowej!