Bardzo ożywiona dyskusja w kwestii poparcia (bądź nie) sprzeciwu na wprowadzenie do obrotu zmodyfikowanej genetycznie kukurydzy i goździka

Na dzisiejszym posiedzeniu grupy ECR odbyła się bardzo ożywiona dyskusja w kwestii poparcia (bądź nie) sprzeciwu na wprowadzenie do obrotu zmodyfikowanej genetycznie kukurydzy i goździka. Oto mój głos:

1/ Nawet skażenie radioaktywne z biegiem lat ustępuje, skażenie genetyczne, które będzie nieuniknione jest nieodwracalne i stale poszerza swoje terytorium;

2/ Polska szczyci się zdrową, naturalną, tradycyjną i ekologiczną żywnością i hodowlą zwierząt. Jesteśmy z tego dumni! Jako parlamentarzyści mamy obowiązek tego chronić!

3/ Żywności na świecie mamy za dużo, jest nadprodukcja. Natomiast jest źle dystrybuowana!

4/ Nie ma znaczenia, że obecnie chodzi tylko o kukurydzę, ziemniaka czy goździka. Chodzi o to, że przy naszej zgodzie na obrót i uprawę tych roślin, damy światu i wielkim koncernom sygnał, że PE akceptuje GMO!

5/ GMO to hazard dla zdrowia i jako lekarz mam prawo się obawiać w przyszłości patologii (tworzenie mutagenów, karcynogenów., itp.).

Po dość długiej i niekiedy emocjonalnej dyskusji w głosowaniu grupy ECR, głównie głosami delegacji polskiej, podjęła decyzję, że nie będzie dyscypliny!

Głosowanie podczas obecnej sesji plenarnej w Strasburgu.